Rodzina Pochwalskich - Pochodzenie
Dodane przez arek_admin dnia 16/01/2017
Krzysztof Pochwalski

Rodzina Pochwalskich





Nazwisko Pochwalski ukształtowało się prawdopodobnie w ciągu drugiej połowy XVIII wieku w Małopolsce, w okolicach wsi Piotrowice (pow. Oświęcim) i być może sąsiedniej wsi Gierałtowice (pow. Wadowice), tam bowiem znaleziono najwcześniejsze o Pochwalskich wzmianki. Wskazuje to na chłopskie korzenie tej rodziny. W piotrowickiej parafii obok Pochwalskich są zanotowani również współcześni im Pochwałowie i Pochwalikowie, nie wiadomo jednak czy krewni.

Pisownia nazwiska z końcówką „ski” utrwaliła się zgodnie z powszechnie wówczas panującą skłonnością do „dorabiania sobie” domniemania szlacheckiego pochodzenia. W Polsce przedrozbiorowej do stanu szlacheckiego należało około 10% ludności, najwięcej w Europie. W latach 20-30 XX wieku były czynione próby doszukania się szlacheckości Pochwalskich, którzy mieliby się pieczętować herbem „Puchała”, jednakże nigdzie nie znaleziono na to jakiegokolwiek potwierdzenia.

1. Gałąź krakowska

Krakowscy Pochwalscy od udokumentowanego początku byli rodziną mieszczańską o rzemieślniczych fundamentach. Ich protoplastą jest Marcin Pochwalski (1740? – 1800), malarz, członek krakowskiego cechu malarzy, który urodził się prawdopodobnie w roku 1740, bo w akcie jego zgonu z 18.05.1800 w parafii w Brzeziu (pow. Kłaj) zanotowano, że zmarł w wieku lat 60. Też w Brzeziu przypuszczalnie został pochowany koło ówczesnego drewnianego kościoła, zastąpionego później przez murowany. Urodził się jakoby w Gierałtowie, ale jedyna miejscowość w Polsce o tej nazwie jest na Dolnym Śląsku. Natomiast wieś Gierałtowice graniczy z wsią Piotrowice, skąd wywodzi się druga rodzina Pochwalskich. Świadczą o tym liczne zapisy w archiwum tej parafii z końca XVIII i początku XIX wieku, jednak nie ma tam świadectwa urodzenia Marcina. To wątłe skojarzenie obu wsi nasuwa myśl, że obie rodziny Pochwalskich wywodzą się ze wspólnego pnia z tego właśnie terenu. Niestety archiwum parafii Gierałtowice uległo zniszczeniu w czasie wojny, i nie ma dokumentów, które tę hipotezę mogłyby potwierdzić lub obalić.

Marcin Pochwalski był założycielem wielopokoleniowej „dynastii” artystów-malarzy. W owych czasach malarz był rzemieślnikiem jak kuśnierz czy zdun, o takiej samej pozycji społecznej. Ranga tego zawodu została dopiero później podniesiona, gdy nauka przeszła z cechowej relacji mistrz-czeladnik do akademickiej relacji profesor-uczeń w Akademiach Sztuk Pięknych.
Krakowska gałąź rodziny jest na krawędzi wymarcia.

2. Gałąź piotrowicka

Protoplastą gałęzi piotrowickiej jest urodzony w Piotrowicach Franciszek Pochwalski (1775-1830). Jego potomkowie poprzez Kraków i Chrzanów rozprzestrzenili się w Zagłębiu Dąbrowskim i na Śląsku, i stanowią obecnie liczną i rozgałęzioną w Polsce, a także we Francji rodzinę.

3. Gałąź dubieńska

W Dubience nad Bugiem, na wschód od Chełma, w 1849 urodził się Stanisław Pochwalski, syn Andrzeja. Jego prawnukowie, Józef (ur. 1909) i Jan (ur 1910), dochowali się jedynie córek, gałąź tę trzeba zatem uznać za wymarłą. Zamieszkiwali w okolicznych wsiach, byli więc zapewne rolnikami. Brak jakichkolwiek informacji, czy i jak gałąź ta łączy się z krakowską lub piotrowicką.
18.07.1792 pod Dubienką Tadeusz Kościuszko i Józef Poniatowski stoczyli bitwę z wojskami rosyjskimi. Może jakiś służący w polskim oddziale Pochwalski został tam ranny, a po wyleczeniu ożenił się z miejscową kobietą i tam osiadł? Jest to hipoteza pozbawiona niestety jakichkolwiek dowodów.

4. Gałąź ukraińska i rosyjska

W Ukrainie (w Zaporożu i w Dniepropietrowsku) oraz w Rosji (w Moskwie i w Pskowie) również zamieszkują Pochwalscy, posługujący się pisownią Похвальский. Ustabilizowanego kontaktu z nimi nie udało się nawiązać z powodu niechęci, lub być może obawy, z ich strony.

Możliwe, że są oni potomkami Karola Pochwalskiego z gałęzi piotrowickiej, urodzonego w roku 1836 w podkrakowskim Zwierzyńcu. Wyjechał on w roku 1874 do Odessy i wiadomo, że żył tam do wybuchu wojny w roku 1914. Próby uzyskania w Odessie informacji o jego losach są jak dotąd bezskuteczne.

Pochwalscy z Krakowa

Urodzony prawdopodobnie w roku 1840 Marcin Pochwalski, żonaty z Józefą Zakrzewską (lub Orpiszewską) mieszkał początkowo w Krakowie, ponieważ trzech jego synów Franciszek Ksawery (20.07.1778), Augustyn Jan (1.09.1780) oraz Kasper Apolinary (8.01.1783) zostało ochrzczonych w Kościele Mariackim. Marcin był malarzem, należącym do krakowskiego cechu malarzy, w którym 29.04.1777 został mistrzem. Pracował w Krakowie i okolicy. Związał się później z konwentem PP Benedyktynek w Staniątkach i zamieszkał w pobliskiej wiosce Chrość (wchłoniętej z czasem przez Staniątki). W klasztorze wykonał wiele prac renowatorskich, a także zilustrował klasztorną kronikę. Pracował również w niedalekich parafiach.

Syn Marcina, Kasper Apolinary, prawdopodobnie był muzykiem w Staniątkach.
Dopiero wnuk Marcina, Józef Kasper (1816-1875), też malarz, przeprowadził się z Chrości do będącego wówczas oddzielnym miastem Podgórza, a następnie do Krakowa. Wraz z żoną Marcjanną z Bergów zamieszkali przy ulicy Karmelickiej 7. Józef Kasper studiował malarstwo w Krakowie i Monachium. Malarstwo w jego życiu stopniowo ustąpiło pracom nad konserwacją obrazów, i dzieł sztuki. Został pierwszym zawodowym konserwatorem zabytków w Galicji. Był jednym z pierwszych członków powstałego w 1897 roku Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, a wg niepotwierdzonych informacji miał być też członkiem założycielem Związku Polskich Artystów Plastyków, ZPAP.

Stworzona przez Józefa Kaspra Pochwalskiego rodzinna pracownia konserwacji dzieł sztuki działała jeszcze przez dwa pokolenia, kontynuowana przez jego syna Władysława i jego wnuków Kaspra i Stanisława Pochwalskich przy ulicy Mikołajskiej 8. Po śmierci Stanisława w roku 1959 pracownia została przejęta przez jego żonę, Jadwigę Maziarską, a pozostałe w niej zbiory i materiały w krótkim czasie uległy zaprzepaszczeniu.

Józef i Marcjanna Pochwalscy dochowali się jedenaściorga dzieci, siedmiu córek i czterech synów, w tym kolejnych dwóch w rodzinie malarzy, Kazimierza (1855-1940) i Władysława (1860-1924).

Kazimierz Pochwalski (1855-1940) studiował malarstwo w Krakowie, w Monachium i w Paryżu. szybko zwrócił na siebie uwagę wystawiając swoje prace na wielu wystawach i w stosunkowo młodym wieku 38 lat otrzymał propozycję profesury w Wyższej Szkole Malarstwa Historycznego wiedeńskiej Akademii Sztuki. Zyskał sławę wybitnego portrecisty i wraz z żoną Zofią z Szarskich przeniósł się do Wiednia. Przeżył tam 27 lat swego życia zawodowego, portretując ważne osobistości, arystokratów i cesarza Franciszka Józefa.

Po odrodzeniu państwa polskiego i przejściu na emeryturę Kazimierz z żoną powrócili do rodzinnego Krakowa. W Polsce z dużym powodzeniem kontynuował malarstwo portretowe, intensywnie pracując do samej śmierci z początkiem niemieckiej okupacji w roku 1940. Pozostawił po sobie wiele setek obrazów, głównie portretów.

Kazimierz i Zofia Pochwalscy mieli troje dzieci. Józefa Mikołaja (1888-1963), urodzonego jeszcze w Krakowie, kolejnego malarza z rodziny, oraz urodzonych w Wiedniu Marię Franciszkę (1892-1968), która została żoną Ludwika Bernackiego, długoletniego organizatora i dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie i Jerzego Teofila (1896-1960), jednego z pionierów polskiego przemysłu tworzyw sztucznych.

Córką Jerzego i Józefiny z Karczów była jeszcze jedna artystka z malarskiej dynastii Pochwalskich, Barbara Pochwalska (1934-2002). Po studiach w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych jej domeną była grafika i ilustracja książkowa. Jej babka, matka Józefiny, Emilia z de Laveaux Karczowa (1875-1951), również była malarką. A brat Emilii, Stanisław Ludwik de Laveaux (1868-1894), to wybitny, ale zmarły młodo polski malarz, którego w „Weselu” sportretował Stanisław Wyspiański.

Józef Mikołaj Pochwalski (1888-1963), pierworodny syn Kazimierza kontynuował profesję ojca i dziadka. Malarstwo studiował w wiedeńskiej Akademii Sztuki, następnie w Monachium i w Paryżu. Jesienią 1919 przeniósł się do Poznania, później do Krakowa. W jego twórczości z biegiem czasu nad malarstwem zaczęła dominować grafika. Ciężka choroba negatywnie odbiła się na jego sztuce i jego życiu.

Władysław Pochwalski (1860-1924), młodszy brat Kazimierza, również malarz, tak jak i on zaczął studia malarskie w Krakowie i kontynuował w Monachium. W ślad za swoim ojcem Józefem Kasprem zajmował się głównie konserwacją obrazów i na tym polu położył wielkie zasługi. O ogromie jego prac mało kto pamięta. Władysław i jego żona, Jadwiga z Zatheyów (1872-1952), mieli siedmioro dzieci, czterech synów i trzy córki. Dwaj najstarsi, Stanisław (1896-1959) i Kasper (1899-1971) poszli w ślad ojca i dziadka, obierając zawód artysty malarza, a trzeci, Piotr (1909-1990) został inżynierem. Niewątpliwym talentem malarskim wykazała się także ich siostra, Helena, żona Konrada Fuglewicza, ale nie podjęła nauki, pozostając utalentowaną amatorką. Siostra Jadwigi, Zofia Zathey (1877-1956), poślubiła zdolnego malarza Stanisława Kamockiego (1875-1944), a córka Władysława Barbara wyszła za mąż za malarza Zygmunta Milli. Artystyczne rodzinne środowisko malarskie było liczne i zróżnicowane.

Syn Józefa Kaspra Pochwalskiego, brat Kazimierza i Władysława, Bogumił Pochwalski, miał wnuczkę Dorotę Pochwalską (1952-), żonę Janusza Łukasiaka, która po studiach w warszawskiej ASP też para się malarstwem.